Trzeba jakoś zacząć, a więc postanowiłam założyć bloga, żeby motywować jeszcze bardziej siebie do dbania o włosy oraz innych.
Widzę efekty złożonej pielęgnacji.
Kwiecień 2015r.
Moje włosy wyglądały fatalnie. Dwa lata temu ściągałam czarny kolor. Wtedy nie słyszałam o Olaplexie i tym podobnych produktach. Widać, z której partii ściągany był kolor (rozjaśniona część). Włosy były zniszczone, suche w dotyku. Z końców zrobiła mi się firanka. Fryzjerka ścięła ok. 10 cm. Włosy odżył.
Październik 2015r.
Tak prezentują się moje włosy obecnie. Odzyskały blask, są miłe w dotyku. Jednak to jeszcze nie jest to co chciałabym osiągnąć.. Nadal rozdwajają się końcówki, a nawet łamią na długości. Z tym jeszcze sobie nie poradziłam, ale dostrzegam wyraźną poprawę w ich stanie :)
Ps. Przepraszam za kiepską jakoś zdjęć. Robione telefonem.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz